12-te Eurocup w Londynie

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wzięliśmy udział w 12-tym Eurocup, który został zorganizowany przez United Kingdom Carrom Federation (UKCF). Turniej odbył się w starej szkole w Sutton w Londynie. Klimat towarzyszący całej imprezie był bardzo przyjazny i miły. W turnieju wzięło udział 68-iu zawodników z czterech krajów (Włoch, Niemiec, Francji oraz Wielkiej Brytanii). 

Pierwszego dnia po ceremonii otwarcia w której uczestniczyli oficjele z indii oraz burmistrz sutton odbyły się pierwsze mecze. równocześnie rozgrywane były trzy turnieje. najważniejszy był turniej drużynowy, gdzie grały reprezentacje (4-o osobowe) biorących udział w turnieju krajów (bez polski – jeszcze). paulina wzięła udział w turnieju singli kobiet, ja natomiast zagrałem w dublach w parze z reprezentantem niemiec gunterem. turniej singli kobiet odbył się po raz pierwszy w historii eurocup. paulina zajęła 4-te miejsce na 9 uczestniczek. na pierwszy rzut oka było widać, że zarówno ja w turnieju dubli jak i paulina w singlach odstajemy nie tyle skutecznością na wbiciach (chociaż to też) ale głównie pod względem strategicznym. dzięki grze z gunterem odkryłem, że gra w parach może być także bardzo fascynująca, i wymagająca wiele (nawet więcej niż w singlach) umiejętności taktycznych. zajęliśmy (ja i gunter) chyba 19 miejsce na 32 zespoły. po wyczerpującym pierwszym dniu, w którym 8 rund systemu szwajcarskiego trwało od godziny 11 do 21.30 (organizatorzy mieli drobne kłopoty techniczne i przerwy miedzy rundami były zbyt długie) poszliśmy na kolację gdzie lepiej poznaliśmy takie gwiazdy europejskiego świata carrom jak piere dubois, peter boecker czy dirk polchow. ponadto przeprowadziłem długą i pouczającą rozmowę z elisą zuchatti z włoch, która wraz ze swoim mężem 15 lat temu była na początku tej samej drogi, na którą my właśnie weszliśmy.

kolejny dzień rozpoczął się także bardzo wcześnie bo już o 9-tej siedzieliśmy przy stolikach zaczynając pierwszą rundę najważniejszego turnieju czyli singli. zapisanych zawodników tak jak wcześniej wspomniałem było 68-iu. organizatorzy rozplanowali turniej na 10 rund w systemie szwajcarskim + finał rozgrywany pomiędzy dwoma zawodnikami, którzy zajmą pierwsze dwa miejsca. poszczególne mecze rozgrywane były do 8-iu partii, do 25-iu punktów z limitem czasu 50minut + 5 minut na dokończenie aktualnej partii. nie dokończone partie nie liczyły się do punktacji. remisy w systemie szwajcarskim rozwiązywały punkty bucholtz-a oraz w drugiej kolejności różnica zdobytych i straconych punktów we wszystkich meczach. na auli szkoły wyższej w sutton rozstawionych było 35 stołów champion elegant firmy  precise. krążki używane podczas turnieju to „breake to finish” firmy ashwin oraz „white slam” firmy anirudha ent. oficjalnym proszkiem do gry w carrom w europie jest mąka ziemniaczana (przemysłowa) – czyli po naszemu „proszek klemy”. drugiego dnia organizatorzy zmienili oprogramowanie (na włoskie) i tym razem turniej poszedł dużo sprawniej. tego dnia rozegraliśmy 6 rund z czego udało mi się wygrać 2 mecze, a paulinie jeden. kolejne rundy oraz finał zaplanowane były na ostatni dzień turnieju. na koniec drugiego dnia zostaliśmy zaproszeni na co roczne spotkanie european carrom confederation (ecc), w którym wzięliśmy czynny udział. podczas spotkania poruszane były zagadnienia bieżące z działalności ecc, plany na przyszłość i tu dwie główne sprawy czyli nowi członkowie (polska, czechy, szwecja) oraz carrom w eurosport. co do pierwszej sprawy to oczywiście jesteśmy mile widziani w strukturach ecc i mamy pełne poparcie i wsparcie kolegów z innych federacji. co do drugiej to poczynione zostały pewne kroki aby carrom zaczął częściej gościć na ekranach eurosportu. zdecydowanie pocieszające jest to, że eurosport jest jak najbardziej zainteresowany pokazywaniem imprez carrom – owych na swojej antenie. spotkanie skończyło się około pierwszej w nocy.

następnego dnia zasiedliśmy do stolików by rozegrać ostatnie 4-ry rundy turnieju. paulina wygrała 3 z nich a ja 2. ostatecznie uplasowaliśmy się na dwóch sąsiednich miejscach z różnicą 4-ech punktów (na 82) w bucholtz-u. niestety już pod koniec poprzedniego dnia wiadomo było, że piere dubois (23 letni dwukrotny mistrz europy) nie będzie miał szansy bronić tytułu. po dwóch kolejnych meczach także peter boecker stracił szansę na walkę w finale. ostatecznie po 10 rundach na pierwszym miejscu z wygranymi dziewięcioma meczami uplasował się karnal abdin a na drugim sunahar ali (obydwaj reprezentanci uk). zwycięzca miał zostać wyłoniony po meczu do dwóch wygranych (lepszy z trzech), przy czym każda runda rozgrywana była do 25-u punktów lub do 8 partii bez limitu czasu. spotaknie było na naprawdę bardzo wysokim poziomie. pierwszą rundę wygrał sunahar ali drugą karnal abdin. 
trzecia runda zakończyła się w ósmej partii remisem 11 – 11. w takiej sytuacji rozgrywana jest dodatkowa partia (jedno rozbicie), które wygrał karnal abdin zdobywając po raz trzeci tytuł mistrza europy (jako pierwszy w historii). oficjalne zakończenie wieczoru odbyło zaraz po finale. po kilku przemówieniach i podziękowaniach dla sponsorów rozdano nagrody i wszyscy przeszliśmy na kolację. tam rozmowy i wymiany kontaktów trwały do bardzo późna. następnego dnia z żalem opuszczaliśmy hotel.

uważam, że wyjazd na eurocup był niesamowitą przygodą i doskonałą okazją by lepiej poznać świat carrom w europie i na świecie. nawiązaliśmy wiele kontaktów, które z pewnością przydadzą się w rozwijaniu carrom w polsce. następne eurocup odbędzie się w szwajcarii. nasza obecność (mam na myśli reprezentacji polski) jest mile widziana i nie ukrywam oczekiwana. myślę, że nie pozostaje nam nic innego jak tylko ćwiczyć brać udział w turniejach i meczach towarzyskich tak żebyśmy pokazali że carrom w polsce rozwija się i jest na wysokim poziomie.